zaobserwowałem dziwny objaw w win7 64bit pro, otóż jeśli mu się cofnie datę,
to mniej więcej po godzinie czasu traci połączenie z siecią. Testowane na
wifi i kablu przy czym objawy delikatnie różnią się od siebie.
trudno mi wyczuć moment i co się wtedy dzieje, bo komputer pozostawiałem sam
sobie, ale objawy są takie.
wifi - nie ma internetu, na inną workstacje mogę się dostać, do niego mogę
się dostać, zatem lokalna sieć działa, nie mogę zalogować się na serwer
kabel - tutaj w ogóle wykazuje stan "kabel sieciowy odłączony", co jakiś
czas mignie włączone, tak jakby próbowało się łączyć
w obu wypadkach przywrócenie daty niczego nie zmienia, trzeba wyłączyć i
włączyć kartę sieciową, lub po prostu zrobić restart
w przypadku braku sieci na kablu, jak w tym samym czasie włączę wifi,
internet i sieć działa po wifi, jak je wyłączę, zanika
karta sieciowa zwykłą, będzie jutro wymieniona, ale po początkowym
entuzjazmie, że udało się usterkę namierzyć, okazuje się, że sprawa
przynajmniej w części powiązana jest z windą
ma ktoś jakieś pomysły co do za diabelstwo i jak się go pozbyć?