W ramach porządków przejrzałem sobie logi systemowe z MS Windows XP. I co
tam znalazłem?
Zdarzenie 11: "Sterownik wykrył błąd kontrolera na \Device\CdRom2."
Co w takim przypadku można zrobić? Ano poszukać, może Google coś wiedzą na
ten temat - owszem, znalazły że MS ładnie opisał przyczynę tego błędu: kable
albo hardware, rzadziej sterownik.
W taki razie, zapytacie, w czym problem? Ano w tym, że nijak nie wierzę w
to, co MS pisze o tym "zdarzeniu 11". Dlaczego? Bo po pierwsze, napęd DVD-RW
jest względnie nowy, nie ma jeszcze chyba 3 lat, w tym czasie nagrałem może
10-20 płyt na nim, normalnie zamęczam napędu DVD-R (tak, mam trzy różne
napędy optyczne zamontowane na raz, bo lubię). Po drugie, działa ten napęd
naprawdę komfortowo, bez problemu wypala płytki dwuwarstwowe w parę minut.
Testowany rozmaicie zachowuje się bez zarzutu. Po trzecie, coś mi się wydaje
dziwne, że błędy te zawsze chodzą czwórkami - przez około 4 sekundy według
logu napęd jest "zepsuty" - aby potem pracować jak trzeba. Sporadycznie,
czyli raz na dwa miesiące. Po czwarte - podłączony jest nie taśmą, ale -
jeżeli dobrze pamiętam - kabelkiem SATA.
Tak mi się coś wydaje, że to nie jest błąd urządzenia - ale głupota Windows.
Gdy płyta jest nagrywana, to najpierw jest ona "dobra bo pusta", potem jest
nagrywanie, potem system nie dostaje informacji o wysunięciu szuflady - ale
dostaje informację, że nośnik jest inny, czyli "zły bo niewiadomo jaki" i
trzeba go rozpoznać. Rozpoznanie trwa parę sekund - a w tym czasie
nieuzasadniona panika... i wypisywanie do logu.
Chyba pomogłoby ustawienie wysuwania tacy po nagraniu. Co o tym myślicie?
Błąd hardware - czy po prostu kolejny urok MS Windows?
slawek