W dniu 2011.04.21 20:19, Michal Kawecki pisze:
> Dnia Thu, 21 Apr 2011 01:32:57 -0700 (PDT), Konop napisał(a):
>
>> No, zostawię dla potomnych :). Udało mi się to rozwiązać! W taki
>> sposób:
>> - skopiowałem (pod Linuxem) wszystkie pliki z C na inną partycję...
>> - zainstalowałem Windowsa na nowo (z formatem, bo bez dalej się nie
>> uruchamiał)
>> - na nowym systemie zainstalowałem antywirusa i zrobiłem gruntowny
>> skan wszystkich dysków
>> - przywróciłem gruba
>> - pod Linuxem przegrałem wszystkie katalogi z kopii dysku C z powrotem
>> na dysk C (dla bezpieczeństwa pliki z "głównego" katalogu C:\
>> zostawiłem z nowej instalki)
>>
>> System wystartował bez błędów i wydaje się działać poprawnie.
>
> Uważaj z tym Linuksem - nie daj mu czasem dostępu r/w do partycji NTFS,
> bo znowu możesz mieć problem...
No właśnie nie wiem, jak to z tymi jest. Starsze wersje ntfs'a dla
linuksa faktycznie miały z tym problemy... Ja od dawna używam dostępu
r/w (to jest warunek konieczny jakiejś rozsądnej koegzystencji Win+Lin)
i wcześniej nigdy nie miałem problemów... teraz w sumie nie wiem, czego
jest to wina :/... Możliwe, że linuksa, ale akurat w tym dniu na
partycję Windowsa (C:) nie zapisywałem NIC! (na linuksie siedziałem
dosyć krótko). Więc nie wiem... Teraz kopie zapasowe i przywracanie też
robiłem za pomocą linuksa, z wykorzystaniem dysków ntfs i wszystko jest
OK (poza tym, że potraciły się atrybuty plików ;)). Tak więc nie wiem...
teoria mówi, że to proszenie się o problemy, praktyka - jakoś nie ;)...
I w sumie trochę nie ma wyjścia... albo trzeba mieć wiele danych w dwóch
kopiach, albo jakieś partycje FAT32 do "wymiany danych", albo zapiswać
na NTFS z Linuksa, bo to chyba bardziej pewne, niż wtyczki do Windowsa,
które zapisują na EXT4 ;)...
Pozdrawiam
Konop