Użytkownik "Michal AKA Miki" <jakistammichal@z.onetu.pl> napisał w
wiadomości news:gtqf8r$aga$1@inews.gazeta.pl...
> Heh, jak tak sie zastanawiam, to rzeczywiscie masz racje - jest to deczko
> bez sensu :)
> Mnie osobiscie nie przeszkadza, nawyklem do tego i do komunikacji (jednak
> bez potwierdzenia zapisania/odrzucenia zmian dla kazdego pliku excela nie
> da sie zamknac, chyba ze masz makra na zamkniecie)
makra makrami, ale ja często się łapałem na starszym office, że pracując na
pliku (długo nie zapisywany - wiem, moja wina) nagle trzeba podejrzec cos w
drugim pliku. Otwieram go sprawdzam, zapamiętuję i klikam zamknij. Wyskakuje
okno z pytaniem czy zapisać zmiany, oczywiście odruchowo klikam, że nie no i
papa mója praca, bo okazuje się że kliknąłem tego "górnego" X, a zapytał o
moj plik nad którym pracowałem a nie ten który otworzyłem celem
podglądnięcia bo w nim nic nie zmieniałem. I tak oto można się naciąc.
Przynajmniej w moim przypadku.
pozdrawiam