Użytkownik "Bamek" <bamek@bam.pl> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:AC4BCEF6-C07F-4F4D-B667-C3AE208B9676@microsoft.com...
> Zapomniałeś dodać, że ten kaprys (docx) powoduje, że pliki mogą zajmować
> nawet do 80% mniej miejsca.
Bamek, ja nie jestem ani pracownikiem ani fanbojem MS: niczego nie muszę
pisać, a jak piszę - to piszę to co ja chcę.
Natomiast stylistyka/retoryka/kij wie co wypowiedzi z MS jest taka - że mnie
osobiście gdy czytam choćby "help" do jakiegoś programu - to rzygać się
chce: nowomowa. Manieryzm plus słaba znajomość języka polskiego (dalej
lokalizacją zajmują się w Irlandii pod wodzą faceta nie mającego od
endziesięciu lat kontaktu z krajem ojczystym?), plus zadęcie godne
komiwojażera czy jakiegoś agenta od sprzedaży polis.
Co do "zajmowania" - to jest to kit dla naiwnych - w czasach gdy pierwszy
lepszy pen-drive ma po paręnaście gigabajtów pojemności - naprawdę niewiele
znaczy czy plik ma 100 kilobajtów czy tylko 20. Nota bene, w 99 przypadkach
na 100 pliki doc/docx są duże bo... zawierają obrazki. Jeżeli do dokumentu
wstawię obrazki "ważące" 50 MB, to format zapisu niewiele zmieni, jeżeli te
obrazki już były spakowane porządnie (np. jako JPEG-i). Oczywiście można
użyć dodatkowej kompresji i trochę przyoszczędzić - ale to już nie będzie ta
sama jakość - dokładnie tak, jakbyś powiedział że jakiś mały miejski
samochodzik pali mniej na setkę niż R&R.
Fajne/niefajne jest to, że pliki w nowym formacie można rozpakować. Z jednej
strony dobrze, bo łatwo wyłuskać zawartość (obrazki itp.), można bawić się
XML. Z drugiej niefajnie, bo ułatwione jest pozyskiwanie z cudzych
dokumentów oderwanych treści - pozyskiwanie niekoniecznie w pełni zgodne z
etyką/prawem (99% użytkowników nie zastanawia się nad tym, czy jakoś
zabezpieczyć dokument przed kanibalizacją).
I jeszcze odnośnie nowego formatu: chyba gdzieś jest update do jakiegoś
starego Worda że coś powinien czytać (nie jestem pewien, ale można
poszukać); teoretycznie gdyby wszyscy mieli "nowego" Worda byłoby git, ale z
założenia ktoś może nie mieć, więc i tak w praktyce trzeba zapisywać jako
"stare" doc (co czyni nowy format mało przydatnym); nie wiem czy dalej jest
bojkot, jaki podniosły wydawnictwa/drukarnie (nie przyjmowały "nowego"
formatu).
slawek
PS. A nowy Word jest lepszy bo jest nowy - ma ładne ikony, jest kolorowy i
nie obsługuje poprawnie polskich literek.